top of page

Historia Kambodży | 1


Od prehistorii do Imperium Khmerskiego


Kambodża osiągnęła szczyty wielkości porównywalne ze starożytnym Rzymem i doświadczyła upadku, z którego niewielu by się podniosło. Lud Khmerów i jego przodkowie przemawiają do nas głosem rozmaitych przekazów historycznych od niemal dwóch tysięcy lat! Oto historia kraju Khmerów.


 

Ten artykuł jest pierwszą z dwóch części cyklu

Historia Kambodży

Link do części drugiej znajduje się na końcu tego artykułu.


 

Widok panoramiczny frontu świątyni Angkor Wat w Kambodży, palmy i lekko zachmurzone niebo
Panorama Angkor Wat, największej świątyni w historii ludzkości

Choć trochę zrozumieć Khmerów


Królestwo Khmerów, kraj zwany dziś Kambodżą, przeszło zadziwiające losy i przypadki. Przewertowałem wiele o nim stron, wysłuchałem licznych opowieści, lecz niewiele rozjaśniły mi one dzieje kraju. Moje prywatne, rozległe studia oraz poszukiwania dołożyły więcej pytań niż odpowiedzi. Uznałem jednak, że skoro mam śmiałość opowiadać swoim ludziom o nie swoim kraju, warto na marginesie zarysować jego kontur historyczny. Czynię to więcej z poczucia obowiązku niż z wewnętrznej potrzeby; znajomość historii nie jest niezbędna do odczytania i zrozumienia Doktoratu z cierpliwości, a jednak niewiele uczy się nas o odległych, obcych kulturach, więc postanowiłem stworzyć mojemu Czytelnikowi okazję do poznania dziejów zupełnie innego kawałka świata. Warto rozumieć innych ludzi.


Znana historia Kambodży jako takiej, czyli historia zapisana, odkopana i sprawdzona, a także niewątpliwie ciągła, konsekwentna i spójna, trwa od ponad dwóch tysięcy lat.


Ten dwuczęściowy tekst skupia się na znanych faktach i wielkich niewiadomych, którymi ciemne okresy dziejów Kambodży do nas przemawiają. Nakreśliłem go w ramach prywatnych wysiłków; w wyniku długotrwałych poszukiwań, licznych rozmów i niespodziewanych znalezisk. Za cel obrałem sobie próbę połączenia rozmaitych materiałów, do których dotarłem. Starałem się nie dodawać nic od siebie, z niewielkimi wyjątkami, które wyraźnie zaznaczam. Są to rozmowy i sytuacje, w których sam uczestniczyłem, a które wprowadzają dodatkowy punkt widzenia na niektóre sprawy. Szczególnie istotnym jest to w części drugiej, w której omawiam czasy protektoratu francuskiego oraz Czerwonych Khmerów. Gdzieniegdzie podaję rozbieżności w interpretacjach znalezisk, jakie pojawiają się w dyskusji o historii Kambodży.


Za jedno z zadań Doktoratu z cierpliwości stawiam przybliżanie obcego, oswajanie nieznanego. Z tej przyczyny przytaczam od czasu do czasu przykłady z polskiego podwórka, bo co u obcych wydaje się egzotycznym, może okazać się całkiem swojskim, gdy uświadomimy sobie, jak podobne miewamy pomysły i rozwiązania mimo odległości geograficznej oraz kulturowej nas dzielącej.


 

Historia Kambodży w pigułce


Kiedy pierwsi Piastowie zaczynali budowę państwa polskiego, Kambodża była już kilkusetletnim Imperium z tysiącem lat zarejestrowanego rozwoju kultury, tradycji i historii. W XII wieku lud khmerski zbudował w dżungli największą świątynię wszech czasów, osiągając szczyt swej potęgi i poziom urbanizacyjny, któremu najprawdopodobniej nie dorównała ŻADNA metropolia Wschodu ani Zachodu aż do rewolucji przemysłowej. Badania przeprowadzone pod koniec 2015 roku przez australijskich naukowców wykazały, że mogła to być potęga, jaką Londyn osiągnął siedemset (!) lat później.


Kilkaset lat po osiągnięciu szczytu świetności Khmerzy ulegli nowym ludom z północy. Starożytny naród osłabł i mrokom zapomnienia oddał lwią część swoich osiągnięć. Nadeszły wieki ciemności. Miasta i świątynie poddały się żarłocznej dżungli, która pogardę żywi dla najwyższych nawet arcydzieł człowieka i bierze, co ludzka, troskliwa dłoń przestała pieścić a oko doglądać. Pod wpływem ekspansji Chin wypędzone ze swoich siedlisk mniejsze ludy zepchnęły Kambodżę w stronę morza. Do dziś żywa duma własna nie pozwoliła narodowi wsiąknąć w rozmywaną monsunami ziemię.


Czarno-białe zdjęcie płaskorzeźby, twarz Buddy zarośnięta drzewami w Angkor Wat, Siem Reap, Kambodża
Gdzieś w środku dżungli

Czytelnik dowie się, jak ważnym elementem w rozwoju tamtej części świata okazała się łatwość adaptacji i przystosowania. Azja Południowo-Wschodnia jest wyjątkowym tyglem nieprawdopodobnych połączeń i niespotykanych gdzie indziej sytuacji politycznych, religijnych oraz społecznych. Drzewo kultury Azji Południowo-Wschodniej zaszczepiano wiele razy, jak ogrodnik szczepi gruszkę do jabłonki, a do niej znów śliwkę. Trudno zatem dziwić się oszałamiającym owocom kolei losu Khmerów.


 

Kambodża oczami starożytnych podróżników


Historia Kambodży nie jest łatwa do odtworzenia. Szczególnie brak nam rzetelnych, a już na pewno – wyczerpujących źródeł historycznych o jej początkach. Najdalszą przeszłość odczytujemy ze szczątków pra-khmerskiej cywilizacji (archeologia) oraz z kart nielicznych, czasem niespójnych relacji podróżników z ich pobytu na tych terenach. Wędrowcy z odległych krain (Chiny, Indie) sprzed półtora czy nawet niemal dwóch tysięcy lat musieli być nieprawdopodobnie odważnymi i otwartymi ludźmi. Ich świadectwa o Kambodży są bardzo cennym, często jedynym bezpośrednim przekazem, jednak odczytanie oraz zrozumienie tych niezwykłych relacji utrudnia fakt, że pozostawili je ludzie z dalekich krajów, nie zaś rdzenni mieszkańcy. Aby prawidłowo interpretować zachowane opisy potrzebujemy szczegółowo znać kultury, podłoże społeczne, a nawet nieistniejące już języki podróżników (!) i tym sposobem w pierwszej kolejności rozumieć ich samych. Nie wiemy bowiem, czy postrzegali oni mijaną Kambodżę przez pryzmat własnej tożsamości i dostępnej im terminologii, czy może raczej tak, jak robili to sami Khmerzy.


 

Z mroków prehistorii


Protoplaści Khmerów przywędrowali do Azji Południowo-Wschodniej najprawdopodobniej z rejonu dzisiejszych południowych Chin (Yunnan). Osiedli na tych terenach przynajmniej cztery tysiące lat temu (2000 p.n.e.). Przyjmuje się, lub może raczej – z dozą pewności – przypuszcza, że konstrukt społeczny, który stał się zaczątkiem Kambodży, ukształtował się między V w. p.n.e. oraz I w. n.e. Nie wiemy nic o tamtych ludziach od nich samych. Nie wiemy nawet, jak siebie nazywali i czy byli grupą spójną, czy różnorodną; czy raczej się łączyli, czy ze sobą walczyli. W początkach naszej ery, gdy pojawiły się o nich pierwsze zachowane do dziś świadectwa, uprawiali wiele rzemiosł i rolę, praktykowali hinduizm, mieli złożone, choć nieznane nam szczegółowo struktury społeczne, utrzymywali kontakty z odległymi krainami.


Mieszkali przy morskich szlakach handlowych, którymi poruszali się Chińczycy, Hindusi i mieszkańcy Bliskiego Wschodu. Przybysze z odległych krain, które wówczas – już dwa tysiące lat temu – od setek lub tysięcy lat rozwijały własne kultury, tradycje i pisma, mijali ów łagodny, częściowo pierwotny lud z dżungli i wspominali o spotkaniach z nim. O wiele później, w złotej erze Imperium Khmerskiego (IX – XIV w.), Khmerzy zostawiają bogate informacje o sobie w architekturze, pismach, rytach kamiennych oraz stosunkach międzynarodowych odnotowanych w listach podróżnych, kronikach i rocznikach (annałach) innych krajów.